Reklamy w autobusie tanim sposobem na zwiększenie rozpoznawalności firmy

przez | 6 września 2021
Reklama na tramwajach i wewnątrz pojazdów komunikacji miejskiej to jeden z ciekawych i praktycznych sposobów na rozpromowanie marki. Działania reklamowe poszły tak do przodu, że pod wycenę miesięczną podlegają malutkie uchwyty, tyły siedzeń i chorągiewki, jak i całość obudowa zewnętrznej.

Za najmniejsze fragmenty w środku pojazdu miejskiego przewoźnik może zażyczyć kilkadziesiąt złotych na miesiąc. Uchwyty to wycena na około dziesięciu złotych.

Opublikowany tekst Ci się spodobał? To odwiedź serwis system zarządzania siarą, a znajdziesz większą ilość zbliżonych tematycznie informacji, które także będą fascynujące.

Siedziska dla pasażerów kosztują reklamodawcę 20-30 złotych. Niewiele trzeba dopłacać do reklam na przygotowanych nośnikach.

Jeśli chcemy rzucać się w oczy jeżdżącym i przechodniom z ulic, firmy będą inwestować nie tylko w reklamy w autobusie, ale i na zewnętrznej jego karoserii – reklama autobusowa – Grudziądz. Rzecz jasna będzie to wymagało odpowiednich nakładów pieniężnych, sięgających nawet kilkunastu tysięcy złotych w skali rocznej. Powierzchnia zewnętrzna autobusów miejskich zwykle podlega umowom miesięcznym, kilkumiesięcznym i rocznym. Tramwaje są droższe z wyceną aniżeli autobusy, stąd za dzierżawę powierzchni reklamowej „całego” tramwaju w mieście wielkości Poznania zapłacimy nawet 20 tysięcy z nawiązką.

Jeśli szukasz innych informacji na prezentowany wątek, to również rzuć okiem na (http://www.leclerctychy24.pl/artykuly-spozywcze) analogiczne portale, które podnoszą tę kwestię.

W przypadku kupowania powierzchni na krótsze okresy (od miesiąca do trzech) opłata w przeliczniku miesięcznym będzie rosła.Komunikacja miejska uwzględnia przy wycenianiu miejsca reklamowego tak zwane moduły. Warto przeglądać oferty z wyceną modułów na serwisach poszczególnych przewoźników. Stawki zależą np. od ścian bocznych pojazdu (z drzwiami czy bez), od szyb, kolejne koszty trzeba będzie uiścić za najem tyłu autobusu – . Wycena za reklamy na stronie z drzwiami, a więc skierowanymi na wchodzących i wychodzących pasażerów potrafi być nawet połowę droższa od powierzchni od strony środka jezdni. Także tył, jak się okazuje robi różnicę, szczególnie w dużym mieście jak Poznań. Tak zwany fullback wyceniony „osobno” to miesięczny koszt rzędu paruset złotych, tylna szyba wyceniana jest na 350 złotych za okleinę reklamą.

Tańszą opcją zwiększenia rozpoznawalności jest własna reklama w autobusie. W zwartej postaci niż ta na zewnątrz nie wykosztuje reklamodawcy kokosów (już od 40 złotych) z pewnością zwróci również uwagę w trakcie kilku minut wyłączającej, monotonnej jazdy. A nuż zapamiętamy ją na dłużej.