Obrona konieczna – czy mamy do tego prawo?

przez | 10 lipca 2021
Jak funkcjonować, kiedy zagrożenie czeka w każdym miejscu? Jak sobie radzić, kiedy doświadczyliśmy ataku podczas, którego została naruszona nasza cielesność osobista? Jak tym bardziej żyć, kiedy odpierając atak napastnika sami staliśmy się według sądu napastnikami? To dopiero odczuwalne, gdy samoobrona stosowana w słusznym celu ochrony swojego życia jest różnie interpretowana, a my musimy tłumaczyć się z tego, iż najzwyczajniej w świecie się… broniliśmy?

Kamizelka taktyczna

Autor: Blackhawk
Źródło: cqb.pl
Niestety, trudno odnaleźć odpowiedzi na te pytania, a media co jakiś czas dostarczają nam informacje, wedle których osoba, która odpierała atak lub próbę rabunku, sama jest oskarżana o łamanie prawa. Te smutne i denerwujące wiadomości wprowadzają niezbyt potrzebny zamęt, gdyż wielu myśli, jakoby polskie prawodawstwo narzucało osobie która odpiera atak ograniczenia, jakie praktycznie wykluczają jakąkolwiek samoobronę. Pogląd ten jest oczywiście nieprawdziwy, ale i mocno szkodliwy, premiuje on bowiem postawę bierności wobec różnorodnych odmian łamania prawa.

Tekst analizujący tę sprawę jest niezwykle drobiazgowy, jednak warto zbadać inny punkt wiedzenia. My zalecamy to źródło (https://pieczatki.pl/pieczatki-na-zamowienia/).

Ma to wpływ na wiele pozostałych problemów, które można opisać jako społeczną znieczulicę.

Najistotniejsze to zdawać sobie sprawę, że prokuratura nie tworzy w naszym kraju prawa i tak naprawdę zdarza jej się wydać niewłaściwy wyrok. Potwierdzają to wyroki uniewinniające, które zapadają pomimo że prokurator (poznaj więcej) jest przekonany co do swojej racji chce, by osobę poszkodowaną skazywać na długą odsiadkę. Czasami dochodzi do takiej sytuacji, że osoba napadnięta jest traktowana jak przestępca którego ochrania kamizelka taktyczna i wyposażony w najbardziej zabójczą broń. W tym miejscu można przytoczyć wyniki badań Piotra Bachmata. Przebadał on ponad 100 spraw z dziedziny ochrony nietykalności cielesnej. W 86% przypadków osobie, która musiała się bronić prokuratora postawiła zarzut popełnienia przestępstwa! Tylko w 13,6% przypadków określono taką sprawę, jako obronę konieczną. Jak widać wyniki są zatrważające

Jak możemy zauważyć, samoobrona to w naszym prawie nie do końca akceptowalna czynność obrony własnej osoby. Najgorsze w tym przypadku jest to, iż mylą się Ci, co powinny bronić porządku prawnego – prokuratorzy. Na szczęście istnieją jasne przepisy prawne, które określają jak powinniśmy interpretować tego typu zdarzenia. Choć w takiej sprawie będziemy mieć zapewne wynajętego adwokata to jednakże warto samemu się orientować w tej tematyce, ponieważ jak widać nie jest do końca pojmowana, nawet przez ludzi na stanowiskach prokuratorskich.