Gazetki ofertowe to nic innego, jak reklama wielkich hipermarketów

przez | 10 lipca 2021
Wiele lat temu, gdy w okolicy otwarty był raptem jeden, może dwa sklepy branży spożywczej, klienci nie mieli zbyt dużego wyboru i zmuszeni byli zdać się na to, co znaleźli w tych sklepach. Z drugiej strony ludzie znali się dobrze i każdy dobrze wiedział co może kupić u miejscowego sprzedawcy w sklepie.

Market

Autor: Franklin Heijnen
Źródło: http://www.flickr.com
To powodowało, że żaden rozsądny sprzedawca nie mógł pozwolić sobie na nieuczciwość, ponieważ zaraz rozniosłoby się to w okolicy szerokim echem. Od kiedy w każdym większym mieście na wszystkich rogach można znaleźć sklep spożywczy jednego z licznych przedstawicieli światowych koncernów, rozgrywa się między nimi nieustanna walka o klienta. Najbardziej znaczącym wyrazem tejże wojny są ceny, obcinane nierzadko do minimum. Ale aby przyciągnąć klientów, powinni oni mieć świadomość, że w danym miejscu kupią wiele produktów w konkurencyjnej cenie. A to zadanie nie jest łatwe. Przy wielkiej konkurencji oraz cenach które zmieniają się prawie z dnia na dzień niełatwo jest dotrzeć z bieżącą informacją do wszystkich potencjalnych klientów. A wtedy nawet naprawdę dobre ceny i bogata oferta nie przyniosą pożądanego skutku w postaci dużej liczby kupujących. Stworzono więc gazetki promocyjne przykładowo .

Gazetki promocyjne to najkrócej mówiąc reklama wielkich supermarketów, które stać na to, by co tydzień przygotowywać prezentację setek towarów, następnie drukować je na kilkukartkowych broszurach w dużych nakładach i dalej rozprowadzać pośród okolicznych domów. Jak można się domyślać, to raczej droga procedura, zatem nie każdy sklep może sobie na nią pozwolić.

Dlatego trzeba zwrócić uwagę na elektroniczne gazetki promocyjne. Przeważnie są to wirtualne wersje gazetki drukowanej, ale pojawiają się także promocje istniejące tylko w tym wydaniu. Często przybierają one postać newslettera i w takiej wersji mogą być nieakceptowane przez niektórych internautów, którzy uznają je za zbyt nachalną postać reklamy. Gazetki promocyjne w postaci tradycyjnej da się bowiem obejrzeć w innym momencie albo w ogóle nie zwrócić na nie uwagi.